Lipiec i sierpień jak zawsze bywają czasem dylematów związanych z poszukiwaniem miejsca, gdzie planujemy pojechać na wczasy. Oferta wypoczynkowa jest teraz tak duża, że w zasadzie każdy, nawet najbardziej wybredny urlopowicz, może znaleźć coś odpowiedniego. Od wielu lat modne są wojaże zagraniczne, gdyż dają możliwość poznania innych obyczajów i zobaczenia niecodziennych pejzaży. Wczasy nad Bałtykiem to dla wielu z nas ostateczność, wybierana jedynie wtedy gdy z jakiegoś powodu nie możemy sobie pozwolić na zagraniczne wojaże. Lecz polskie wybrzeże każdego roku może zaoferować coraz ciekawsze atrakcje. Coraz lepsza baza noclegowa oraz liczne atrakcje dodatkowe sprawiają, że w przypadku braku pogody nie musimy być skazani na spędzanie długich nudnych godzin w kątach szarego pokoju. W standardowej ofercie większości hoteli i domków jednorodzinnych jest oferowany dostęp do internetu oraz telewizja cyfrowa. Niektóre oferują miejsce na grilla, wannę z hydromasażem lub też saunę. Możemy też zagrać w bilard lub pingponga. Wychodząc na spacer możemy przebierać w coraz liczniejszych kawiarniach i jadłodajniach, w których zarówno cenniki jak i jadłospis są tak zróżnicowane, że każdy na pewno wyszuka coś odpowiedniego. Ponadto otwierają się kluby rozrywkowe, ośrodki sportowe oraz rekreacyjne parki. Tworzone są skyte-parki i ścieżki rowerowe, dzięki czemu wczasy nad Bałtykiem nie powinny się ograniczać tylko do smażenia na plaży. Skoro zatem tak wiele jest robione dla gości, czemu wciąż polskie morze jest gorzej spostrzegany? Przecież w wielu przypadkach propozycje noclegów w Chorwacji czy na Krecie nie odbiegają od propozycji polskich domków jednorodzinnych. Do tego dodajmy ogromne odległości, do przebycia których należy wykorzystać parę dni urlopu. W odpowiedzi na tak sformułowane pytanie słyszę często, że zagraniczne wczasy są zwyczajnie modne, że w południowych krajach pogoda jest lepsza oraz, że jeżdżąc po świecie ludzie sie bardziej rozwijają. Można odpowiedzieć wtedy, że gdyby Polacy stworzyli modę na swój kraj, to niewątpliwie wszyscy na tym by skorzystali, aura naszego morza sprzyja inhalacjom, a rozwój człowieka nie zależy jedynie od tego, co zdołamy dostrzec w przelocie.